Ekspert: potrzeba czasu, żeby idea circular economy zyskała popularność

Minie trochę czasu, zanim pojęcie gospodarki o obiegu zamkniętym przeniknie do publicznej świadomości – powiedział w rozmowie z PAP Paweł Miller, wiceprezes Bioelektra Group – jednego z laureatów konkursu The Circulars dla rozwiązań z zakresu efektywnego zarządzania odpadami. Wręczenie nagród odbędzie się 16 stycznia w Davos.

Polska firma Bioelektra Group została nagrodzona w 3. edycji konkursu „The Circulars”, organizowanym przez Światowe Forum Ekonomiczne i Forum Ekonomiczne Młodych Liderów. Laureaci tego konkursu przyczyniają się do ochrony zasobów naturalnych. Doceniono autorską technologię mechaniczno-cieplnego przetwarzania odpadów, wykorzystywaną jest od kilku lat w należącym do firmy zakładzie przetwórstwa odpadów komunalnych.

Firmę uhonorowano w kategorii „The Dell Circular Economy People’s Choice Award”, na którą głosowali internauci. Nagrody zostaną wręczone w poniedziałek (16 stycznia), podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

W konkursie nagradzane są osoby i firmy stosujące innowacyjne rozwiązania w zakresie efektywnego zarządzania odpadami – zgodnie z ideą „circular economy” – gospodarki o obiegu zamkniętym, czyli takiej, w której minimalizuje się ilość odpadów. Koncepcja ta opiera się na pomyśle, by odzyskiwać z odpadów najbardziej wartościowe surowce – po czym ponownie je przetwarzać.

Takie podejście „pozwala spojrzeć na cały łańcuch wartości związanych z zarządzaniem nie tylko odpadami, ale w sumie z całym cyklem życia produktów, które konsumujemy” – powiedział PAP wiceprezes Bioelektra Group, Paweł Miller. Jak dodał, jest to również związane z innym angielskim pojęciem – „sustainability”, które oznacza „samowystarczalność, samozasobność i wielokrotne wykorzystanie tych zasobów bez szkody dla środowiska”.

„Tak samo gospodarka cyrkularna – skierowana jest na to, żeby być samozasobną, zminimalizować konieczność korzystania z surowców, produktów i materiałów. Wszystko to ma być przede wszystkim pozyskiwane z odpadów i na nowo włączane do systemu” – podkreśla ekspert.

Zdaniem Millera minie trochę czasu, zanim pojęcie gospodarki o obiegu zamkniętym przeniknie do publicznej świadomości. „Pojęcie +circular economy+ jest jeszcze młode. Myślę, że miną jeszcze lata – i to nie tylko w Polsce – zanim filozofia cyrkularnej gospodarki stanie się częścią strategii państw” – powiedział.

Równocześnie zauważył on, że idee cyrkularnej ekonomii powoli zaczynają się pojawiać w prawodawstwie. „Filozofia ta przewija się przez dyrektywy, strategie i polityki unijne, których odbiciem są prawa narodowe. Widzimy więc aktywność po stronie m.in. Ministerstwa Środowiska, gdzie te polityki zaczynają być wdrażane” – stwierdza rozmówca PAP.

W rozmowie z PAP Paweł Miller zauważył również, że w konkursie „The Circulars” znalazła się osobna kategoria nagród przyznawanych międzynarodowym korporacjom. W tej edycji nominowane w tej kategorii zostały firmy takie jak: NIKE, Cisco Systems czy BASF. „Każda z tych firm – pomimo tego, że jest międzynarodowa – reprezentując swoich akcjonariuszy, stara się maksymalizować zyski – robi to również w sposób zgodny z zasadami cyrkularnej ekonomii” – mówi Miller. – „To pewnego rodzaju lekcja dla nas: choć prawdą jest, że zadaniem przedsiębiorstw jest przede wszystkim bycie rentownymi – nie zmienia to faktu, że społeczna odpowiedzialność za biznes może być również premiowana przez rynki i akcjonariuszy”.

Miller zwrócił uwagę, że w perspektywie historycznej strategie polityczno-społeczne związane z ochroną środowiska czy ochroną zasobów stopniowo ewoluowały. „Po podejściu do prostego recyclingu i promowania idei odzyskiwania materiałów z odpadów przeszliśmy teraz do niezwykle holistycznego podejścia” – podsumował.

PAP – Nauka w Polsce

Pin It